Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 04 2017

Nauczyłem się śmiać tym śmiechem, w którym nie ma ani odrobiny wesołości, który jest milion razy smutniejszy od łez.
— Stefan Żeromski
Reposted fromxalchemic xalchemic viaankaottak94 ankaottak94
8484 4027 390
6708 7861 390
Reposted frompulperybka pulperybka viatoniewszystko toniewszystko
5625 ead2 390

June 25 2017

3019 fbde 390
Reposted frompanopticumlc panopticumlc viaskynetpizza skynetpizza

June 24 2017

Jeszcze troszkę, tylko troszeczkę. Wiem, że to męczące, wiem, że myślisz, że nie dasz rady, ale dasz. Jesteś przecież silna.
I wiem, że tak wiele rzeczy na raz stoi na przeszkodzie, ale pomyśl, jaka będziesz szczęśliwa, jak już wszystko się uda.
Jeszcze tylko odrobinkę, kilka dni. Zacznie się nowy etap, ciekawszy, chociaż wymagający. Będziesz musiała postarać się trochę bardziej, ale pomyśl, ile z tego będzie satysfakcji.
Zmieniasz się, wiesz? Na co dzień tego nie dostrzegasz, ale teraz jest ten moment, w którym powinnaś się zastanowić. Tak dobrze sobie radzisz, coraz częściej patrzysz w lustro i się uśmiechasz, i podoba Ci się ta osoba, którą się stajesz. Cieszy Cię to, to widać w sposobie, w jaki się poruszasz, jak dobrze czujesz się ze swoim ciałem, jak zaczęłaś chodzić z uniesioną głową, zamiast ze strachu wbijać wzrok w chodnik.  Powoli te wszystkie siniaki z przeszłości znikają, rany się goją, a Ty jesteś silniejsza, tam w środku. Pewniejsza siebie. Uśmiechnięta, mimo tego bólu, który ostatnio towarzyszy Ci częściej, niż chcesz się komukolwiek przyznać. Ale wiesz o tym, że ból fizyczny to nic, można się do niego przyzwyczaić.
Wiem, że moja opinia się dla Ciebie nie liczy, ale jestem z Ciebie dumna.
— Z pamiętnika Cztery Wieki Później. List do samej siebie.
Taste me. Drink my soul. Show me all the things that I shouldn't know.
Reposted fromAng3ll Ang3ll viacytaty cytaty
2166 9ab5 390
Reposted fromjethra jethra viasmutnazupa smutnazupa

(...) wiem
że musimy się pożegnać
raz na zawsze nie sposób wypić więcej

łez

smakują jak morze
rozmazują się emocje
na policzkach

— Kaja Kowalewska / Siła wyższa
Reposted fromzwyklajakzawsze zwyklajakzawsze viaszydera szydera

June 17 2017

Jeżeli mężczyźnie zależy na poważnym związku, to woli on, żeby kobieta wystawiała jak najmniej ciała na widok publiczny. Widok pewnych fenomenów woli zachować tylko dla siebie, żeby cieszyć nimi jedynie swoje oczy. Bardziej od wyciętego dekoltu spodoba mu się przylegająca do ciała bluzka albo letnia sukienka na ramiączkach pokazującą zarys kształtów. Bardziej niż supermini zafascynuje go długa spódnica z rozcięciem na boku. Dlaczego? To jak zabawa w „a kuku". Nie wiadomo kiedy damska nóżka pojawi się na widoku - to rozbudza męską wyobraźnię.

***


Kobieta, która szanuje samą siebie, działa na faceta nokautująco. Kiedy kobieta jest na tyle pewna siebie, że sama o sobie decyduje i nie okazuje, że boi się utracić faceta, to mężczyzna zaczyna starać się o to, żeby jej nie stracić. „Nieźle! Ale jest bystra! Ma klasę. Muszę się jej pokazać z jak najlepszej strony, żeby tylko nie stracić jej zainteresowania". I nie wiadomo kiedy pizza i piwo zmieniają się w czerwone róże i francuskiego szampana.

***


Mężczyzna rozpoczynający nowy związek przypomina chłopczyka otwierającego nową układankę. Jeżeli po otwarciu pudełka okaże się, że układanka jest już złożona, znika cała radocha i podniecenie.  Jeżeli jednak dzieciak musi pomyśleć, uruchomić wyobraźnię, wybrać strategię postępowania, żeby złożyć wszystkie części w całość, pobudza to jego umysł. Właśnie wtedy chłopiec jest najbardziej szczęśliwy...

***


Najlepszą strategią na zapewnienie sobie zainteresowania i zobowiązania ze strony mężczyzny jest zachowywanie się jakby ci się podobał, ale nie aż tak, żeby go przyskrzynić. Nie chodzi o to, żeby być niedostępną, ale powściągliwą. Im mniej starań z twojej strony, tym bardziej mężczyzna będzie chciał brać się do rzeczy. Powściągliwość oznacza tutaj, że wyglądasz na zadowoloną kiedy się z nim spotykasz, ale nie przyjmujesz roli jego dziewczyny. Nie wchodząc w tę rolę uśpisz jego czujność i to on zacznie ciebie zdobywać.

***


Mężczyzna nie chce, aby rozwiano jego złudzenie, że to właśnie on, w całej swojej świetności, otwiera przed kobietą podwoje wiodące do wspaniałego świata seksu. To on ma ją nauczyć czegoś nowego. Chce wierzyć że do czasu gdy go poznała nigdy jeszcze nie przeżyła orgazmu. Jeśli zaproponuje mu pozycję o jakiej nigdy nie słyszał, dojdzie do wniosku, że już pobierała stosowne „nauki". Pomyśli wtedy: „Dlaczego mam chcieć powtarzać sztuczki, których nauczyła się od innego faceta?"

***


Obietnice typu „Nie martw się, obiecuję, że będę zachowywał się jak dżentelmen" w rzeczywistości znaczą „Nie można mi ufać". Prawdziwy dżentelmen nigdy nie musi mówić, że takowym rzeczywiście jest.

***


Mężczyźni traktują seks jak swój ulubiony sport - futbol. Starają się prowadzić piłkę po boisku wykonując kilkumetrowe posunięcia, aby zaraz potem przejść do ofensywy: w dół i do bramki. Im więcej przeszkód do pokonania, tym lepsza gra. Gdy dołożą przeciwnikowi, rozlega się gromkie „Hura!" i strzelają korki od szampana. W skrytości ducha mężczyzna pragnie, żebyś stawiła mu choć trochę oporu. Jeżeli zaś wręczysz mu piłkę i wpuścisz go na puste boisko, całe podniecenia związane z grą znika.

***


Najprostszy sposób, aby dowiedzieć się, czy mężczyzna interesuje się tobą na poważnie: przyjrzeć się temu, jak spędzacie czas poza sypialnią. Czy spotyka się z tobą za dnia? Czy to co lubisz uważa za ciekawe? To wiele mówi o zamiarach mężczyzny. Nawet jeśli lubisz coś tak prozaicznego jak spacery z psem po parku to mężczyzna, któremu na tobie zależy będzie podekscytowany jeśli pozwolisz mu iść z tobą. Nawet drobiazgi staną się interesujące, a to dlatego, że to właśnie ty uważasz je za ciekawe, a on przecież uważa ciebie za interesującą.

***


Nie pozwalaj mężczyźnie na to, aby wpadał bez uprzedzenia. Musi się trochę postarać. Kiedy odbierasz go o północy z lotniska to wysadź go tam, gdzie mieszka i jedź do domu. Niezależnie od powodu nie gódź się na nocne spotkania, kiedy jemu to pasuje. Musi traktować Cię z szacunkiem.

***


Wiele kobiet nie zdaje sobie z tego sprawy, ale kiedy pokazują, że mają rozum i swoje własne zdanie, to są na najlepszej drodze do zdobycia zaufania i szacunku mężczyzny.

***


Mężczyźni najbardziej szanują zołzy. Dlaczego? Kobieta nie jest zołzą dlatego, że ma akurat zły dzień. Zołza to kobieta z zasadami, która żyje wedle własnych wartości. Z jednej strony równania mamy umiejętność stanięcia w swojej obronie. Zaś po drugiej stronie mamy osobę, która bez wahania będzie siebie bronić.

***


Wielu mężczyzn przyznaje, że gdy zależy im na długotrwałym związku, to wolą na seks poczekać (nawet, jeżeli budzi się w nich pragnienie natychmiastowego zaspokojenia już na pierwszej randce). Mężczyźnie zależy na tym, aby zdobyć klejnot wśród kobiet; kogoś, z kogo mógłby być prawdziwie dumny. Gdy na pierwszej randce ląduje z tobą w wyrze, nie uzna cię za »tę jedyną«".

***


Opanowana osoba w każdej chwili może wstać i odejść. Mężczyźni instynktownie o tym wiedzą. Samokontrola zmusza mężczyzn do przyzwoitego traktowania kobiet. Należy przyjąć następującą postawę: „Nie będę zachowywać się, jakby mnie coś dotknęło do żywego. Postanowiłam, że będę radosna i optymistyczna, i że nie będę słuchać tego, co inni o mnie mówią". To sekret pełnej akceptacji i pewności siebie. Jak magnes będziesz do siebie przyciągać nie tylko mężczyzn, ale i ludzi w ogóle.

***


Od niektórych kobiet bije cicha godność. Godność otacza je jak pole siłowe, w którym facet topnieje jak masło. Taka kobieta nie krzyczy ani nie wrzeszczy. Esencją tego, co czyni z niej zołzę, jest jej opanowanie, poczucie własnej wartości oraz wiara w siebie.

***


Kobiety zakochują się, kiedy mężczyzna jest przy nich obecny. Mężczyźni zaś mogą dojść do wniosku, że się zakochali, nawet kiedy kobiety nie ma w pobliżu. Czasami nie trzeba wiele czasu, żeby doszli do takiego wniosku.

"Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy?", Sherry Argov
Reposted fromflorentyna florentyna viacytaty cytaty
Bo mi kurwa pęka serce i to dzieje się codziennie, jakby chciało odciąć tlen.
Reposted fromorchis orchis viacytaty cytaty

June 15 2017

(...) jak dużo powiedzieć, a nic nie powiedzieć, jak się śmiać, gdy w środku nie do śmiechu, jak w coś wierzyć, gdy w nic się nie wierzy, (...). 
— Wiesław Myśliwski "Traktat o łuskaniu fasoli"

June 14 2017

2651 d495 390
"Blue valentine"
Reposted fromwwannie wwannie viaszydera szydera

June 13 2017

Jednym z wyznaczników zdrowia psychicznego jest umiejętność godzenia się z tym, czego nie możemy zmienić. Trzeba umieć opłakać stratę i iść dalej.
— Nancy McWilliams
Reposted fromborn2die born2die viaszydera szydera
9901 aff2 390

June 12 2017

Gdyby ciebie nie było,
gdzie mógłbym być?
Gdyby ciebie nie było, 
gdzie mógłbym iść?
Gdyby ciebie nie było,
nie byłoby źle.
Generalnie
być może
lepiej by było.
Gdyby ciebie nie było,
to kupiłbym w sklepie
jedną bułkę
i konserwę rybną.
Nie musiałbym
gotować obiadu,
gdyby ciebie nie było.
Mógłbym o
dwudziestej trzeciej
czterdzieści pięć
z domu wyjść,
chodzić całą noc,
nie wrócić
albo wrócić.
Gdyby ciebie nie było,
mógłbym palić w wannie,
mógłbym palić w łóżku.
Gdyby ciebie nie było,
miałbym więcej kolegów,
więcej koleżanek.
A przede wszystkim
gdyby ciebie nie było,
to w mieszkaniu by się zjawił
milion mrówek około,
milion białych mrówek
i bym pozwolił im się rozmnażać,
gdyby ciebie nie było,
malutkim białym mrówkom,
których nie widzę bez okularów.
Gdyby ciebie nie było,
te mrówki by się rozmnażały,
najpierw byłoby szesnaście milionów
małych białych mrówek,
potem miliard,
a potem do potęgi,
do kwadratu,
mrówek tłum.
Gdyby ciebie nie było,
to znalazłbym mur,
wziął duży rozbieg
i pierdolnął głową
w ten mur.
— Marcin Swietlicki i najpiękniejszy cytat świata
Reposted fromlittlefool littlefool viacytaty cytaty
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl